Szukaj
TOP
macierzyństwo

Jak zaoszczędzić czas będąc mamą?

Ostatnio (czytaj od jakiś trzech lat) cierpię na chroniczny brak czasu, pewnie jak wiele z Was. Więc postanowiłam napisać o moich sposobach na to, co zrobić żeby się nie narobić, albo chociaż mniej się narobić.

Jak zaoszczędzić trochę czasu będąc mamą? Poniżej kilka pomysłów, takich trochę z przymróżeniem oka, takich które czasem mi się sprawdzają i pozwalają na oddech w tym szalonym macierzyńskim pędzie.

Po pierwsze

Czyste pranie, które nie jest wyprasowane jest nadal czyste! Czasem odpuszczam sobie przyjemność prasowania szczególnie w przypadkach rzeczy, które potrafią w magiczny sposób odgnieść się na ciele.

Po drugie

Jak raz na jakiś czas nie ugotuje obiadu to order najlepszej mamy na świecie nie zostanie mi odebrany! Fajnie jak czasem ktoś zrobi to za mnie np. Mąż – tak Kochanie Ty. I tak Kochanie, jesteś wspaniałym kucharzem. Jeśli partner się wymiguje lub jest urobiony po pachy tak jak Ty, zawsze jest opcja: Ratunku!  Zamawiam jedzenie z dowozem.

Po trzecie

Jak już przy gotowaniu jesteśmy to staram się tak planować posiłki żeby wystarczały nam na dwa dni. Zawsze to mniej stania przy garach, a zaoszczędzony czas mogę poświęcić dzieciom, na oglądanie Netflixa, czytanie albo znowu dzieciom ;). Fajną opcją jest też zamrażanie posiłków w razie awarii zawsze mam w zamrażarce coś co mogę na szybko odmrozić.

Po czwarte

Sprzątanie – tu w sytuacjach czasowego kryzysu, a takich jest sporo ograniczam się do podstawowych czynności. Na pewno zawsze musi być odkurzone z racji, że najmłodszy członek rodziny ochoczo zwiedza całe mieszkanie pełzając. Angażuję też synka – dbamy żeby sprzątał po sobie zabawki, ale staramy się robić to poprzez zabawę, żeby nie traktował tego jako przykrego obowiązku. Póki co działa. Jak sprzątamy mieszkanie to sam garnie się do pomocy np. chce wspierać przy ścieraniu kurzy czy robieniu i wieszaniu prania. Brawo my!

Po piąte

Przestałam się bać prosić o pomoc i jeśli jej potrzebuję, bo np. mamy zarwane nocki i ciągniemy na oparach, to dzwonię do kogoś bliskiego i proszę o wsparcie. Dość systematycznie odwiedzamy też rodzinne strony żeby podładować trochę baterie.

Po (prawie) szóste

A prawie dlatego, że mam to w planach. Chcę zacząć pracować z planerem żeby trochę lepiej zorganizować sobie czas. Dostałam nawet taki, jest wspaniały –  stworzony przez moich sąsiadów (dzięki Karola!). Potrzebuję tylko wewnętrznej motywacji żeby zacząć z niego korzystać. Dam znać jak mi się to sprawdza.

Podsumowując

Przy drugim dziecku nauczyłam się odpuszczać, jeśli mam taką możliwość. Może nie jestem perfekcyjną panią domu. Albo powiem wprost, na pewno nią nie jestem ;).  Lepiej odnajduję się w odrobinie chaosu i wolę czas spędzony na sprzątaniu, praniu i gotowaniu poświęcić dzieciakom, mężowi i sobie. Założę się, że nie będą pamiętać, że w domu czasem było brudno, albo że jadły tą samą zupę przez dwa dni. Będą za to pamiętać chwile spędzone wspólnie.

A jak to wygląda u Was? Jakie są Wasze sposoby na zaoszczędzenie czasu? Koniecznie dajcie znać.

Zawodowa Mama

«

»

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *