Szukaj
TOP
macierzyństwo myślę,że...

Mama (nie)idelana

Czy Wy też czujecie tą presję? Na bycie idealną mamą niemal w każdym calu?

Ciąża

Zaczyna się już w ciąży… A ile przytyłaś? A puchniesz? Ja nie puchłam! A ona jest w bardziej zaawansowanej ciąży i ma mniejszy brzuch od Ciebie. A jaką Ty masz cerę… Kurde, co to jest konkurs piękności? Każda z nas przechodzi ten wyjątkowy czas indywidualnie, a hulające hormony nie sprzyjają w słuchaniu takich bzdur ;). Mnie osobiście do szewskiej pasji doprowadza jak ktoś mówi do mnie „grubasku”. Wiem, że nie miał nic złego na myśli i potrafiłam się z tego śmiać, ale teraz gdy znowu jestem w ciąży i słyszę tego typu teksty po prostu sprawia mi to przykrość.

Poród

Potem jest poród oczywiście najlepiej naturalnie, bez znieczulenia. A cesarka? Cesarka jest „be”, a taka na żądanie, bo np. kobieta boi się bólu to już w ogóle. Sama miałam cięcie cesarskie ze względów medycznych i niejednokrotnie spotykałam się z ostrym pytaniem ze strony lekarza dlaczego cięcie, po wytłumaczeniu ton głosu się zmieniał. Co więcej miałam wyrzuty sumienia, że nie rodziłam naturalnie, czułam się gorsza. Mam wrażenie, że taki stan rzeczy miał miejsce m.in. ze względów na presję jaką odczuwałam.

Karmienie piersią

Kolejny etap karmienie piersią. To jest temat rzeka. Dieta mamy karmiącej, do której wiele kobiet się jeszcze stosuje, katując się przy tym niemiłosiernie. Daj smoczek, nie dawaj. Dokarmiaj butelką nie dokarmiaj. Nakładki nie, bo zepsują laktacje, najlepiej bądź pod okiem doradcy laktacyjnego, który za godzinę swojej pracy weźmie bagatela kilka stów i radź sobie kobieto radź, bo nikt nie powiedział Ci o tym, że karmienie piersią może być trudne. Podaj mleko modyfikowane, będziesz złą matką, bo jak możesz nie dać dziecku tego co masz najlepsze. Każdy ma prawo do własnych wyborów, nie oceniajmy tak łatwo przez rys sytuacji jaki widzimy, bo nie wiemy jaka głębsza historia się za tym kryje.

Rozszerzanie diety

Jak już przy karmieniu jesteśmy to potem jest temat rozszerzania diety. Najlepiej BLW, bo papki są już pasee, dziecko samo powinno mieć wybór co chce jeść. Jak dasz chociaż raz nieszczęsną papkę to pamiętaj, że to już BLW nie będzie, jesteś spalona na całej linii! Nie raz czytałam takie wypowiedzi mam na forach… Pożywienie najlepiej kupować na bazarkach bio bądź sklepach eko i wydawać na nie fortunę. Tak wiem, bo sama to robiłam i dziś zdaję sobie sprawę, że przesadzałam. Wiadomo, że chce się dla dziecka jak najlepiej, ale nie popadajmy w skrajności. A i pamiętajcie, słoiki to zło! Ja rozumiem, że jesteśmy co raz bardziej świadomi, że różne badania pokazują nam co jest dobre a co niekoniecznie, ale czy nie przesadzamy? Jeśli raz na jakiś czas dam dziecku kawałek czekolady czy paluszka to na prawdę stanie mu się wielka krzywda?

Powrót do formy

Ale z tym karmieniem trochę zaburzyłam chronologię no bo mamy przecież jeszcze powrót do formy po ciąży! Najlepiej żebyśmy od razu z porodówki biegły na siłownię ćwiczyć ABS… To takie dziwne, że kobieta po ciąży musi dojść do siebie, że ma tu i ówdzie więcej ciałka? Że jej ciało się zmieniło, może w niektórych miejscach pojawiły się rozstępy, piersi zmieniły kształt i rozmiar. Na szczęście są kobiety, które mówią o tym otwarcie, nie boją się pokazać tego jak na prawdę wygląda ciało kobiety po ciąży i chwała im za to!

Wychowanie

I doszliśmy do samego wychowania a to już w ogóle jest roller coaster, ale nie musze Wam chyba o tym pisać. Tysiące rad odnośnie tego co robić, a czego nie. Pytania czy dziecko przesypia noce (noworodek czy niemowlak serio?!), najwięcej często mają do powiedzenia ci, którzy pociech się jeszcze nie doczekali.

No i te wszechobecne obrazki w reklamach, gazetach, telewizji gdzie zazwyczaj widzimy uśmiechnięte mamy bez worków pod oczami, nienagannie umalowane. Czemu tak mało mówi się o baby bluesie, o depresji poporodowej o tym jak sobie radzić w sytuacji gdy dotknie to właśnie nas. O tym, że początki bywają trudne, że dzieci mają skoki rozwojowe przecież dzięki temu byłoby nam znacznie łatwiej.

Czemu my mamy, w większości przypadków staramy się za wszelką cenę być idealne w każdym aspekcie macierzyństwa?

Stawiamy sobie poprzeczkę bardzo wysoko, potrafimy brać wszystko na nasze barki, a potem płaczemy samotnie pod prysznicem żeby wylać z siebie całą frustrację. Bo nie oszukujmy się macierzyństwo to nie tylko piękne momenty, ale również ciężkie chwile, ekstremalnego zmęczenia. Nasza cierpliwość jest wystawiana na próbę miliony razy, są dni w których wyjście samotnie do toalety jest luksusem. Wiem, że o tym pisałam, wiem, że się powtarzam, ale wyluzujmy, odpuśćmy czasem sprzątanie, zmywanie gotowanie w imię czegoś dla siebie. Dla własnego zdrowia i spokoju ducha prośmy o pomoc, nie udawajmy że jesteśmy ze stali. Nie bójmy się rozmawiać o tym, że jest ciężko, że nie jest kolorowo, że jesteśmy przemęczone. Nie dajmy sobie umniejszać ogromu pracy jaką wykonujemy każdego dnia. Co więcej wspierajmy się! W nas mamach jest siła, a czytając niektóre fora odnoszę wrażenie, że mama mamie wilkiem. A kto inny zrozumie matkę jak nie ta druga, kto będzie w stanie ją wesprzeć, pocieszyć dobrym słowem?

Zawodowa Mama

«

»

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *